szukaj w

Utwór: Bez refrenu

  • wykonawca: Z.I.P. Squad
  • wyświetleń: 1596

Oto pokolenia głos los Zipów rymów stos
   Wzrost poziomu rymowania wraz ze wzrostem wiadomości
   Warszawskiego gimnazjum kadeci to pobór trzeci
   Czterooki Pono ponownie przypomina
   Hip hop dziedzina prawdziwa jak Zipskładzina
   Trzymaj się mów zdrowo
   Ten poemat jest na temat zalet i wad
   To jest fakt który cechuje nasz świat
   I nie ważne czy barak czy blok
   Czy rok czy dwa lata starszy czy młodszy
   Tutaj nikt nie jest gorszy
   Wszystkie słowa są prawdziwe
   Dlatego najbardziej obraźliwe jest kłamstwo na scenie
   Gdy takie zaistnieje następuje opuszczenie kotary
   Co widzisz Brak wiary to idzie do pary
   Z pogorszeniem wizerunku utratą szacunku
   Co zmierza w kierunku wyrównania porachunków
   Między prawdą a kłamstwem
   Żaden gangster w tym udziału nie bierze
   Gdy z tym kitem się zderzę ni chuj nie uwierzę
   Ostro się zabierze bo tego nie znoszę
   Za każde moje słowo odpowiedzialność ponoszę
   W ten sposób się odnoszę do Zipów w TPWC i bez kitów HIP
   Patrz zawsze wokół siebie uważnie
   Sklejaj to na biegu jeśli masz wyobraźnie
   Im więcej elementów tym widzisz to wyraźniej
   Separuj prawdę i urojoną jazdę
   Życie nie sen to chyba jasne
   Ja na jego przebieg patenty mam własne
   Kolęda mnie leczy ja bez niej nie zasnę
   Chciałbym ją mieć ale musze mieć kabzę
   Moje podejście jest fatalistyczne
   Traktuje frajerów jak chusteczki higieniczne
   Tak jak ten przekaz ta muzyka jest prawdziwa
   Mnie nie stresuje ja przy niej odpoczywam
   Sampler sampluje bit daje bit maszyna
   Teraz VOLT prezentuje
   Ja reprezentuje Zip Skład
   Nie zawsze z kabona ale z poszanowaniem
   Do siebie samych i do siebie na wzajem
   Interes przyczaję do sztuki zagaję
   Nic nie wiem nie widziałem z boku stałem
   Do naszych przyjaciół moich to jest skierowane
   Powiedziane skretchowane i tak dalej
   Ja jestem jaki jestem i wcale się nie chwalę
   Ale ze swoimi ludźmi nigdy w chuja nie wale
   Prawdziwy hip hop wam oddaje
   Wolny od komery i wolny od bajek
   Co jest co słychać właśnie słyszysz mój styl
   Z nikim nie myl jak masz coś to się wychyl
   Bo znowu synalka Pono coś powie
   Zrobię tobie porządek w głowie bogatej w myśli
   Jesteś MC to przesłanie wyślij
   Uściślij tak jak z TPWC istnienia myśli
   Przerobięnia na coś do powiedzenia
   Rymowania prawdziwe wyznania i do skontrowania
   Zawsze gotowi bo o to tutaj chodzi
   Ludzie głosy teraz młodzi
   Charakterni zasadom wierni
   Takim jak zaufanie szanowanie nie wnikanie
   Tylko przemyślanie orientacji
   Przyznanie Fundacji racji kontynuacji
   Naszych zamierzeń według naszych wierzeń
   Warszawskie przymierze tworzy dla Zipów loży
   Sektorów bez kitów Hip Hop w wykonaniu kolędników
   Nie jestem z Tokio ani Nowego Yorku
   Jestem z Warszawy i robię to po polsku
   Przez tych i dla tych którym obca jest fikcja
   Stworzona została zipowa koalicja
   Chcesz opowieści o czystej życia treści
   Bez lipy idą kolędnicy i Zipy x3
   Pierwszy raz na legalu nie w podziemiu wydani
   Ale w dobrym tego słowa znaczeniu
   Mojemu otoczeniu nie tłumacz co to być sobą
   Zakładać maskę nową
   Albo trzymasz swego zdania
   Wybieram drugi wariant pierdole marionetki
   Które tańczą jak im zagrasz
   Sztuka pozytywna defraudacja
   Śródmieście południowe to znam to ma tonacja
   To szybka akcja to mikrofon to racja
   To Fu organizacja lamusów pierdolonych likwidacja
   Zipowa ekipa reprezentacja
   To rymofonacja ja mówię tobie
   Nie odpierdalam w żadną lipę
   Bo ważne Boże chroń moją ekipę
   Do końca z ziomalami
   Dużo za nami jeszcze więcej przed nami
   Czekaj na nielegal zipowymi produkcjami
   Trzecie pokolenie coś po sobie zostawi
   Nie pomnik nie brudne badyle nie notatki ale puste samary
   Nikt nie nazwie ulic naszymi imionami
   Społeczeństwo myśli że jesteśmy idiotami
   A sami z zasadami dawno się porozmijali
   Stali się automatami karmionymi złotówkami
   Swoimi idolami zafascynowani
   Wciąż nie rozkminili że są przewalani
   Zero wartości co to przyjaźń nie wiedzą
   Mogą tylko kupić albo sprzedać drugiego
   Ja tam pilnuje fasonu naszego
   Dlaczego bo jestem z trzeciego PWC i czuje się z tym dobrze
   Pono wie robię prawdziwy HOP
   Sokół wie robię prawdziwy HOP
   Przesłanie wyślij jak jesteś MC
   Zip Skład a jak jak nie jak tak x4
   TPWC trzecie pokolenie warszawskiej kolędy
   Pisane przez C bo każdy robi błędy
   Zip Skład a jak jak nie jak tak
   Jest z nami Fu

Reklama

Serwis udostępnia teksty piosenek w celach edukacyjnych i informacyjnych, wyłącznie do użytku prywatnego. Prawa autorskie tekstów są własnością ich twórców.

Dźwirzyno | Piłka nożna | Akcesoria do palmtopów | Czarter jachtów | Sponsor na strone | kredyt samochodowy | videofilmowanie limanowa | suknie ślubne | drewniane kolczyki | Perfumy 212 | alaskan malamute | nutki | Wierszyki | domy drewniane | śrutowanie